środa, 12 sierpnia 2015

Wakacje 2015

Wiedziałam, że chcę mieć na paznokciach efekt syrenki. Wiedziałam też, że chcę wzorek biżu... Wakacje spędziłam nad polskim morzem (pogoda trafiła się bardziej jesienna niż letnia, aż trudno w to teraz uwierzyć, gdy jest ponad 30 stopni na plusie). Manicure jednak miałam urlopowy :) W komplecie z pedicure oczywiście. Użyłam po raz pierwszy świeżo zakupionych bazy i topu z SPN. Nie powiem, miałam troszkę obaw używając nie sprawdzonych wcześniej produktów, ale na szczęście okazały się bezpodstawne. Zabrany na wszelki wypadek zestaw ratunkowy się nie przydał :) Ombre pionowe wykonane lakierami Cosmetics Zone - PST11, PST15, PST8, PST6, PST7. Wzorek pain gelem White Angel SPN i folie z Indigo. Po raz pierwszy NAPRAWDĘ udało mi się zdobienie biżu :) Dumnam :)
Jeśli chodzi o syrenkę, to pomimo tylu testów zdecydowałam się na... pyłek z Indigo. Test porównawczy wkrótce :)
Teraz - życzę miłego oglądania :)






Do kompletu był też pedicure :)


Tak tak, zdjęcia w słońcu :) Na dwa tygodnie udało się być 4 razy na plaży :)

10 komentarzy:

  1. Wszystko spoko.. tylko, że to jest gradient, a nie ombre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem... jak już pisałam w poście wcześniejszym przestałam z tym walczyć... ech

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wygląda to zdobienie ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przejrzałam kilka postów, szukając informacji o hybrydach Cosmetics Zone.
    Robisz piękne zdobienia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A Cosmetics Zone polecam z czystym sumieniem. Pewnie, że są lepsze firmy na rynku, ale nie za tą cenę... Idealny stosunek ceny do jakości, albo i lepiej, tylko - jak dla siebie - warto kupować mniejsze buteleczki, bo po kilku miesiącach mogą się zepsuć (po terminie ważności oczywiście).

      Usuń
  4. Pięknie się u Ciebie prezentuje ten manicure, chociaż osobiście na swoich paznokciach wolę klasyczne podejście :) jednak takie jak Twoje miło się ogląda! Uwielbiam hybrydy, chociaż akurat moją ulubioną marką do tej pory nie do pobicia jest Semilac :) ja urlop dopiero za tydzień, może też trochę z tej okazji poszaleje z kolorem... zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję. Z Semilac mam tylko harda... i chwalę sobie, jak przygotowuję nim paznokcie razem z pudrem akrylowym (post w przygotowaniu). Nie wiem, czy przekonam się do kolorówki... na razie zakochałam się w topie innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudno nie przyznać racji :) A Indigo przygotowało nową niespodziankę - efekt holo :)

    OdpowiedzUsuń