MANICURE HYBRYDOWY KROK PO KROKU

Idealny sposób na piękne, błyszczące paznokcie przez co najmniej dwa tygodnie. Bez ścierania, bez odprysków.
Jeżeli mamy już wszystko przygotowane, sprzęt, lakiery, ładnie wycięte / odsunięte skórki  - malowanie czas zacząć! Co dokładnie potrzebne?
  • lampa UV/LED
  • lakier podkładowy BAZA
  • lakier kolorowy 
  • lakier nawierzchniowy TOP
  • waciki bezpyłowe
  • blok polerski
  • płyn do przemywania cleaner
  • oliwka (opcjonalnie)

Pierwszy krok to delikatne zmatowienie płytki paznokcia, najlepiej blokiem polerskim. Podkreślę ZMATOWIENIE, a nie spiłowanie. Chodzi o to, aby zwiększyć przyczepność lakieru do płytki, nadając jej porowatą powierzchnię, a nie o spiłowanie całej wierzchniej warstwy paznokcia. Inaczej za każdym razem płytka będzie coraz cieńsza, a nie o to nam przecież chodzi.

Następnie przecieramy paznokcie celanerem. Cleaner to specjalny płyn, który oczyszcza i odtłuszcza płytkę. Dobrze jest używać także specjalnych, bezpyłowych wacików – szalenie ułatwia malowanie, jak mamy pewność, że żadne irytujące niteczki czy pyłki nie pojawią się na paznokciu.
Moja Rada: Jeżeli do skórek użyłyśmy specjalnych płynów, dla pewności, oprócz cleanera można przetrzeć paznokcie acetonem.

Po wyschnięciu paznokcia (co trwa chwilkę) malujemy cienką warstwą lakieru podkładowego, tzw BAZĄ. Uważamy, żeby nie zamalować skórek. Dobrze także pomalować wolny brzeg paznokcia. Po pomalowaniu wkładamy dłoń do lampy i utwardzamy – w zależności od lampy od 120 UV do 30 LED sekund. Ja nie przemywam bazy cleanerem, chociaż wiem, że dla niektórych jest to zalecane.
Po wyjęciu malujemy pierwszą warstwę kolorowym lakierem. Kolorem malujemy tak samo jak bazą, cienką warstwę, pamiętając o nie zalewaniu skórek i zabezpieczeniu wolnego brzegu. Następnie utwardzamy – w zależności od lampy, 120 UV do 10 LED sekund. Podobnie kolejną warstwę lakieru – z tym, że w lampie LED utwardzam ją 10 sekund dłużej.
Jeżeli uznamy, że konieczna jest dodatkowa warstwa koloru (a nie jest to wcale takie rzadkie), powtarzamy malowanie jeszcze raz. Z tym, że trzecią i ewentualnie kolejne warstwy koloru utwardzam już 30 sekund w lampie LED. Jeśli osiągnę zadowalający efekt pokrycia, czas na ostatnią warstwę, czyli lakier nawierzchniowy TOP.  

Moja Rada: Po utwardzeniu lakierów kolorowych przemywam paznokcie cleanerem. Po pierwsze dlatego, że czasami na lepkiej warstwie dyspersyjnej zostają czasem drobinki koloru, co widać na zdjęciu poniżej. Barwi to wtedy pędzelek od topu, który powinien być idealnie bezbarwny. Oczywiście można po każdym palcu przemywać go wacikiem z cleanerem, ale to jest i czasochłonne, i zostaje jednak zawsze trochę cleanera na pędzelku. Poprzez włożenie go do buteleczki rozcieńczamy top. Jednak nie każdy lakier hybrydowy zostawia kolor i wydawałoby się to niepotrzebne, ale drugą zaletą przecierania jest upewnienie się, że wszystkie paznokcie z każdej strony są dobrze utwardzone. Jeśli coś nie byłoby utwardzone, po prostu by się starło. Może się tak zdarzyć, jeśli położymy zbyt dużo lakieru, który jeszcze dodatkowo spłynie nieco na boki. Wtedy utwardzi się wierzch, zrobi się zmarszczony „kożuszek”, a pod spodem zostanie płynny lakier.

Na koniec – lakier nawierzchniowy, czyli TOP. Podobnie jak przy pozostałych warstwach, malujemy cieniutko, uważamy na skórki i dokładnie zabezpieczamy wolny brzeg. To zawsze utwardzam 2xdłużej, czyli 60 sekund w lampie LED, dla pięknego połysku. Po utwardzeniu przemywamy wacikiem z cleanerem i Voila!  - manicure hybrydowy gotowy. Teraz pozostaje tylko cieszyć się pięknymi paznokciami przez kilkanaście dni.
Po skończonym manicure warto posmarować skórki wokół paznokci oliwką, która je odżywi i nawilży.

Moja Rada: może się zdarzyć, że lakier niechcący przytrzemy lub podczas bardziej lub mniej intensywnej pracy dłońmi  przestaje pięknie błyszczeć. Co wtedy? Jeśli odrost nie jest zbyt duży, i poza brakiem blasku nic więcej się nie dzieje, spokojnie można odtłuścić paznokcie cleanerem, pomalować cieniutka warstwą TOPu i utwardzić. To szybki sposób na odświeżenie manicure i powrót do pełnego blasku.

KROK PO KROKU:
  • matowimy paznokcie
  • przemywany cleanerem
  • malujemy bazą
  • utwardzamy
  • malujemy kolorem
  • utwardzamy
  • opcjonalnie przemywamy cleanerem
  • malujemy topem
  • utwardzamy
  • odżywiamy skórki oliwką


A jeśli manicure hybrydowy nie chce się trzymać na paznokciach?
Niestety, nie zawsze jest tak pięknie i manicure jest piękny kilkanaście dni. Czasem lakier hybrydowy po prostu nie chce się trzymać dłużej, niż kilka dni. Co może być tego przyczyną? Może być stara baza lub lakiery. Możliwe jest też, że została niedokładnie odtłuszczona płytka. Pamiętajmy też, że jeśli planujemy długie moczenie rąk w wodzie, czy sprzątanie przy użyciu różnych środków chemicznych, to nie pozostanie to obojętne dla naszego manicure. Najlepiej robić takie rzeczy w rękawiczkach, lub… mieć świadomość, że trzeba będzie co najmniej odświeżyć, lub zrobić nowy manicure.  Kolejny powód to niedokładne zabezpieczenie wolnego brzegu paznokcia. Zdarza się niestety także, że płytka paznokciowa sama z siebie jest mocno natłuszczona. Żadne najdokładniejsze przemywanie wtedy nie pomoże. Można spróbować użyć primera bezkwasowego, który stosujemy na samym początku, po przemyciu cleanerem i przed położeniem BAZY. Jednak należy pamiętać, że primer nie jest obojętny, dodatkowo wyjaławia płytkę i ją osłabia. Na pewno mniej primer bezkwasowy niż kwasowy, którego do manicure hybrydowego raczej się nie używa. Decyzja, czy w ogóle stosować primer, czy nie, jest indywidualna. Na pewno wzmocni i przedłuży trwałość manicure, więc jeśli wiemy, że przez jakiś czas (np. wyjazd na urlop) nie będziemy miały możliwości zmiany lub poprawienia manicure, warto go zastosować. Dla paznokci wyjątkowo tłustych – także. Jednak stosowanie „na wszelki wypadek” nie ma moim zdaniem sensu. Najpierw sprawdźmy, jak długo na naszych paznokciach będzie się trzymał sam manicure hybrydowy i wtedy podejmijmy decyzję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz